Zagrożenia w telefonie dziecka nawet jeśli masz Family Link

Takie mamy czasy, że już dzieci kilkuletnie mają smartfona (bez karty sim i numeru) ale podłączonego do domowej sieci Wi-Fi. Nawet jeśli jako rodzice zainstalujemy aplikację nadzoru rodzicielskiego od Google Family Link to i tak nie uchronimy przed wszystkimi zagrożeniami dziecka.

 Tak naprawdę nie za bardzo da się ustrzec przez takim zagrożeniem dzieci ale także dorosłych. Tu problemem jest przeglądarka i przekierowania z różnych stron. Google stara się z tym walczyć ale mechanizm nie jest jeszcze doskonały. W poniższym przykładzie przeszedłem z telefonu dziecka schemat jaki występuje w tego typu przypadkach.

  1. W pierwszej kolejności dostajemy na telefonie powiadomienie z przeglądarki. I to już jest w zasadzie za późno, żeby coś zrobić, co zaraz pokażę na przykładzie. Klikamy w powiadomienie z podrobionej strony y0utube.best. Potwierdzamy, ze mamy 18 lat. Większość dzieci tak kliknie. Choć sprawdziłem i nie ma żadnego znaczenia co klikniemy, te strony tak agresywne, że i tak będą wyświetlać wszystko co chcą, obojętnie co użytkownik będzie klikał.
         
  2. Jeśli mamy zainstalowaną aplikację Family Link to zostanie wysłane zapytanie do rodzica o zgodę na wejście na stronę. Zakładam, że rodzic klika odrzuć, i tak też zrobiłem.
         
  3. Pomimo kliknięcia odrzuć w Family Link przez rodzica - na telefonie dziecka ładuje się strona erotyczna, która ma prosty formularz z kilkoma pytaniami do przejścia. Dziecko w wieku 6-7 lat umie już czytać więc mimo, że nie rozumie pytań to na pewno kliknie przyciski Dalej, Tak, Nie. 
  4. Specjalnie udzielam odpowiedzi na pytania ze strony w taki sposób jak nie powinienem odpowiadać, bo oczekuję wyjścia i zamknięcia strony. Jednak okazuje się że całkowicie bez znaczenia są udzielane odpowiedzi, strona i tak brutalnie ładuje kolejne pytania, aż do ostatniego, w którym nie ma przycisku wstecz czy anuluj, bądź zamknij. Nie klikam w zgadzam się tylko w przycisk Wstecz na telefonie.
  5. Po kliknięcie przycisku Wstecz na telefonie zostaję przekierowany na kolejna erotyczną stronę - jakieś bzykrandki. Ponownie klikam wstecz i następuje lawina przekierowań bez hamulca i cała seria erotycznych stron.
         
  6. Jedyną opcją jest wejście w zakładki przeglądarki i zamykanie ich ręcznie. Tu można się zdziwić ile między normalnymi zakładkami jest tych niepożądanych - bo tu nie chodzi tylko o erotyczne - ale są też inne np. finansowe - wyłudzanie numerów kont, kryptowaluty w stylu Crypto Genius, prośby o założenie konta w banku, sprzedaż-zakup towarów w internecie i wiele innych.
  7. Na pewno dobrym pomysłem będzie wyłączenie powiadomień w przeglądarce. Zablokujemy tym pierwszy i bardzo ważny etap, nie dostaniemy na ekranie powiadomienia, żeby w coś kliknąć. W Chrome wygląda to tak jak na zdjęciach poniżej. Wchodzimy w Ustawienia Chrome, Ustawienia witryn, Powiadomienia i wyłączamy (blokujemy) opcję Strony mogą prosić o zgodę na wysyłanie powiadomień.
  8. Pozostaje być czujnym, sprawdzać telefon, czyścić historie przeglądania i zakładki (bo mogą się same pojawiać w tle z przekierowań) i wyłączyć w przeglądarce powiadomienia. Nie uchroni nas przed tym żaden antywirus, tylko prewencja i świadome korzystanie z telefonu (choć ciężko o to u małych dzieci). Dobrym pomysłem jest też edukacja dzieci. Miejmy nadzieję, że twórcy aplikacji, przeglądarek, systemów operacyjnych będą stosować co raz lepszych zabezpieczeń aby takie sytuacje nie miały miejsca. Choć wiadomo, że z zabezpieczeniami musi być kompromis pomiędzy ich złożonością, a komfortem pracy użytkownika. I tu chyba jest sedno. Więc warto też zastanowić się w jakim wieku dać dziecku smartfon podłączony do internetu, gdzie czyha wiele zagrożeń. na pewno temat nie jest prosty, bo dzieci korzystają z sieci też do zdobywania wiedzy i nauki, więc trudno w obecnych czasach im tego zabraniać całkowicie.

Autor: rc2

Nie wiesz jaki hosting wybrać? Polecamy dhosting!

link do strony el12